[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Nasze uwierzenie i pójście za Chrystusem odtąd nie jest strachem przed głodem
lub głodową śmiercią. Wielu mężów wiary przeszło drogą długotrwałego głodu,
lecz pozostali wierni Panu:  Aż do tej chwili cierpimy głód i pragnienie, i jesteśmy
nadzy i policzkowani, i tułamy się. I trudzimy się pracą własnych rąk"  pisze ap.
Paweł.  Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszyst-
kim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i zno-
sić niedostatek" (1Kor.4 r.; Flp.4 r.).
Dla apostoła Pawła nie była obcą zmienność ziemskiego życia i nie ciążyło
mu, kiedy dosięgało go to. Starożytny mędrzec powiedział:  Jestem człowiekiem,
a nic co ludzkie nie jest mi obce". Apostoł Paweł powiedział więcej:  Wszystko
mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie" (Flp.4 r.).
Wielu wierzących chrześcijan doświadczyło w swoim życiu wierności Bożej w
wypełnieniu obietnic:  Pan nie dopuści, aby sprawiedliwy głód cierpiał"...  Oto oko
Pana jest nad tymi, którzy się go boją, nad tymi, którzy spodziewają się łaski jego,
aby ocalić od śmierci dusze ich i podczas głodu zachować przy życiu"... Oni  nie
będą zawstydzeni w złym czasie, a w dniach głodu będą nasyceni". Dawid świad-
czy o tym, że Bóg nie pozostaje obojętny na przeżycia ludzi, polegających na
Nim, i mówi:  Byłem młody i zestarzałem się, a nie widziałem, żeby sprawiedliwy
był opuszczony, ani potomków jego żebrzących chleba". Nikt z mężów Bożych
nie bał się, że głód odłączy go od miłości Bożej.  Boś Ty był twierdzą moją i
ucieczką w czasie mej niedoli"  mówi Dawid, a my wierzymy, że On będzie i na-
szą twierdzą w czasie naszej  niedoli" (Ps.59).
 Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej?... czy nagość...?". Nie łatwo jest
człowiekowi wyzbyć się normalnych warunków życia i stracić nagle wszystko do
cna, pozostać nagim. Oczywiście, w podobnych przypadkach najłatwiej narzekać
i zachwiać się w wierze, niż naśladować przykład cierpiącego Joba. Wysłuchaw-
102
szy czterech groznych posłańców, zwiastujących jego tragedię, Job  powstał, roz-
darł szaty i ogolił głowę; potem padł na ziemię i oddał pokłon, i rzekł: Nagi wysze-
dłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię
Pańskie błogosławione".
Apostoł Paweł i Sylas przypomnieli zapewne o Jobie, kiedy  wystąpił też prze-
ciwko nim tłum, a pretorzy, zdarłszy z nich szaty, kazali ich siec rózgami; a gdy im
wiele razów zadali, wrzucili ich do więzienia i nakazali stróżowi więziennemu, aby
ich bacznie strzegł. Ten, otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego
lochu, a nogi ich zakuł w dyby". Nagość, pobicie, dyby  odbiło się to na ich fi-
zycznym stanie, lecz to nie pozbawiło apostołów ścisłej społeczności ze Zbawi-
cielem.  A około północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem wielbili Boga" (Job.
1 r.; Dz.16 r.).
Głód, nagość, pobicie, chłód i więzienie, nie były wyjątkowym przypadkiem w
życiu apostołów, który miał miejsce tylko w Filippi. Apostoł Paweł pisał pózniej:
 Bo wydaje mi się, że Bóg nas apostołów oznaczył jako najpośledniejszych, jakby
na śmierć skazanych, gdyż staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi...
Aż do tej chwili cierpimy głód i pragnienie, i jesteśmy nadzy i policzkowani... W
trudzie i znoju, często w niedosypianiu, w głodzie i pragnieniu, często w postach,
w zimnie i nagości" (1Kor.4 r.; 2Kor.11 r.).
Nie! Nagość nie odłączy nas od miłości Bożej.
Czyż Pan nie powiedział:  Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli
albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. czyż
życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie?... Nie troszczcie się
więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się bę-
dziemy przyodziewać?" (Mt.6 r.).
 Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej?... czy niebezpieczeństwo...?".
Każde niebezpieczeństwo instynktownie wywołuje strach i zmusza człowieka do
myślenia, jak uniknąć lub jak je pokonać.
%7łycie apostoła Pawła obfitowało w niebezpieczeństwa i zagrożenia.
W Damaszku, gdzie Paweł nawrócił się do Pana i zaczął świadczyć o Jezusie
zmartwychwstałym, Synu Bożym, %7łydzi chcieli zabić go, zrobiwszy zasadzkę przy
bramie miejskiej, lecz uczniowie nocą, wziąwszy Pawła, spuścili go z muru w ko-
szu... i uciekł z ich rąk (Dz.9 r.).
Od tego szczęśliwego momentu uratowania do końca ziemskiej służby dla
Pana, Paweł pisze o sobie:  ...pracowałem, częściej byłem w więzieniach, nad
miarę byłem chłostany, często znajdowałem się w niebezpieczeństwie śmierci.
Od %7łydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego, trzy razy
byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc
spędziłem w głębinie morskiej. Byłem często w podróżach, w niebezpieczeń- [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • themoon.htw.pl
  •